O nas

Jesteśmy dwie, mama – Wiola i córka – Karolina. Dwie różne osoby, które zajmują się różnymi dziedzinami. Jednak mimo tych różnic odnajdujemy wspólny język.

Mama: Od zawsze lubiłam ręczne robótki. Jako mała dziewczynka szyłam lalką ubranka z resztek, które pozostawały po uszyciu ubrań u krawcowej. Od zaprzyjaźnionej Pani Niusi czasami dostałam coś gratis i wtedy lalka miała inną sukienkę niż ja czy moja mama. Uwielbiałam tą zabawę w szycie.

Zabawa z czasem przerodziła się w hobby i tak zostało do dziś. Gdzieś po drodze nauczyłam się robić na drutach, szydełkować, wyszywać, haftować. Pracując, prowadząc dom, wychowując dziecko nie zawsze miałam czas na zajęcie się swoją pasją.

Dzisiaj, kiedy moje dziecko nie jest już dzieckiem, ja nie pracuję i mam dużo wolnego czasu znowu siadam do maszyny, biorę szydełko czy igłę do ręki i pogrążam się w swój szmaciano – robótkowy świat.

Córka: Od dziecka lubiłam rysować i malować. Każdą pustą i nudną przestrzeń kartki, a nawet i ściany zapełniałam kolorowymi plamami. Początki oczywiście bywały trudne, bo co innego sobie wyobrażałam a co innego z braku umiejętności znajdowało się na kartce.

Z biegiem czasu z plamy rodziły się kontury. Kontury zaczęły przedstawiać otaczające mnie rzeczy i osoby. W czasie kiedy dorastałam, a mój świat wypełniał się różnymi zajęciami zawsze towarzyszył mi ołówek i pusta przestrzeń która prosiła żebym ją wypełniła rysunkiem.

Dzisiaj jestem studentką Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach na kierunku grafika warsztatowa. Jako studentka szczególnie upodobałam sobie technikę linorytu. Jednak tak naprawdę oprócz linorytu,  rysunku czy malarstwa jest wiele obszarów, technik i możliwości których jeszcze nie spróbowałam lub też nie wykorzystałam ich wszystkich możliwości.Grafika jest nieskończona, ale jakąś JEJ częścią chciałabym się z Wami podzielić.

Zapraszamy do śledzenia wpisów jak i do ich komentowania. Dziękujemy za każdą chwilę poświęconą temu miejscu.

Archiwum